Tramwajowy

Wracałem tramwajem z pracy, mdliło mnie od tnącego smrodu fast foodu, którym zażerały się dwie osoby z przodu. Zapach spoconego z tyłu był nawet do zniesienia. Słońce paliło, przypomniałem sobie

Pod ich pyskami leżała czerwona jak grządka maku polnego.

A potem przeczytałem

Raz wyciągnąć nogi i otwiera się przed tobą świat. Jeszcze raz i świat się zamyka. Stąd dotąd pierdnięcie w latarni, i to się nazywa życie. Nie opłaca się nawet nałożyć butów.

Przepis na rozmowę po polsku

Przygotuj listę wszystkich swoich wad - tych, które codziennie wytykasz innym. Znajdź trywialny temat. Mocno uczep się błahostki.

Zacznij od ad personam.

Bez względu na to, co mówi przeciwnik, nie przerywaj wytykać mu niemerytoryczności jego wypowiedzi. Nie ograniczaj się do zmian tematu i łapania za słówka. Skacz po wątkach rozmowy. Przypisuj usilnie przeciwnikowi wszystkie swoje wady. Nie udzielaj jakiejkolwiek rzetelnej odpowiedzi na pytania strony przeciwnej. Nie daj przeciwnikowi satysfakcji udzielenia odpowiedzi, wyśmiewaj go i jego zdanie. Dyskredytuj wiedzę przeciwnika. Udowadniaj przeciwnikowi kłamstwo posługując się świadectwem osób trzecich lub znanych osób. Wyrażaj żal z powodu uniemożliwiania pełnej wypowiedzi. Zawsze przerywaj wypowiedź przeciwnika, nie pozwól mu dokończyć zdania. Zakrzycz przeciwnika, jeżeli masz okazję.

Na koniec, nie zapomnij złożyć soczystego złorzeczenia pod adresem strony przeciwnej (najlepiej przypisz przeciwnikowi swoją największą wadę i życz mu z całego serca jej fatalnych skutków).

Zakończ znudzony i obrażony.

Wyliczanka

Z poddańczym uwielbieniem zachwyca się dziełem drugiego. Drugi jest obcy, to on dyktuje warunki. Pierwszy zachwyca się drugim. Piętnuje swoje wady u trzecich. Pierwszy wpada w szał zachwytu nad dziełem drugiego. Dzieło drugiego nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród dzieł trzecich. Jednak dzieło trzecich nie jest uwielbiane. Bo jest trzecie, mimo, że powstało pierwsze. Nowe dzieło trzecich będzie złe, nawet, gdy drugi stworzy jego kopię dla pierwszego. Pierwszy podziwia tylko drugiego, ale żyje z trzecimi.

Trzy największe kłamstwa

Fraternité
Égalité
Liberté

Zapamiętam słowa Herty, aby nie mówić starcom, że człowiek jest dobry jak kromka chleba, bo nigdy w to nie uwierzą, a dzieciom, bo nigdy nie dorosną.

Wieso, warum sind sie dran schuld?

Zawiść to domena biedoty, tak materialnej, jak i duchowej, to domena niewolników, fizycznych, ale i - przede wszystkim - umysłowych. Zawiść pogłębia niewolnictwo. Zawiść tworzy niewolnictwo, które ciągnie za sobą sznur biedoty. Biedota musi znaleźć sobie winnego ich stanu, i znajduje

An allem sind die Juden schuld!

tworząc niewolników z ludzi aspirujących do bycia wolnymi. Zawiść niszczy każdy przejaw indywidualizmu, ambicji, oznakę rozwoju.

Zawiść koncentruje się w społeczeństwach postkolonialnych, wśród ludzi przegranych rzuconych w nową rzeczywistość. Wśród zgubionych, którzy za wszelką cenę muszą znaleźć osobę odpowiedzialną za każdy moment, bo sami za nie chcą być za nic odpowiedzialni. Chcą brać.

Ach so!

Valid XHTML 1.0 Strict