As mówi

Po otrzymaniu zawiadomienia o przedłużeniu work in glasses na kolejne kilka dobrych miesięcy, dostałem list potwierdzający zaliczenie egzaminu z BHP. Niezmiernie mnie to ucieszyło, bo jak się z tego nie cieszyć?

Przynajmniej teraz już wiem, że...

Korzystanie z komputera wcale nie musi nieodwołalnie prowadzić do kalectwa.

Wybierając się w podróż kolorowym wagonikiem o znanej nazwie, warto wspomnieć słowa Asa:

Ważne jest przestrzeganie przepisów BHP, zwłaszcza na kolei. Cześć!

Das Geheimherz

Odpowiedziałem na pytanie J o sens ciągłej nauki czymś zdawkowym; wtedy miałem wrażenie, że było to coś zupełnie nieciekawego. Chciałem dać zupełnie inną odpowiedź, ale ja za dużo mówię. Bo taki jest obowiązek, bo tak trzeba - taką?

Miłe, że są i tacy, którzy potrafią ładnie ubrać w odpowiednie słowa moje nieprzemyślane do końca odpowiedzi. Trzy lata przed moimi narodzinami Elias Canetti napisał w Tajemnym sercu zegara:

Chociaż już nic nowego nie zapamiętuje, nie opuszcza go ruchliwość uczenia się. Dopóki pozostaje w ruchu, czuje, że jeszcze nie umarł.

Cztery lata wcześniej zapisał zaś, że

Zawsze mówi więcej, niż chce powiedzieć. Co ma robić? Czy ma się  s a m  zredukować, czy zredukować swoje wypowiedzi?

Jakie to uciążliwe, że pewnie wszystko zostało już powiedziane. Albo, co gorsza, napisane i wydane. Na szczęście!

Nokturn dla milusińskich

Roberto Bolaño za przekładem Anny Topczewskiej zapowiada swój Chilijski nokturn:

Trzeba być odpowiedzialnym. Powtarzam to przez całe życie. Jest moralnym obowiązkiem człowieka odpowiadać za własne czyny i za własne słowa, a także za własne milczenie, tak, za własne milczenie, bo milczenie również dociera do nieba i słyszy je Bóg i tylko Bóg je rozumie i osądza - więc bardzo ostrożnie z milczeniem.

Słowa do wszystkich zachłannych dyrektorów, którzy nadal nie mogą ukończyć studiów; całej rzeszy Huguenau-ów; przyjaciół, którzy wpadli w relatywizm moralny; i oszustów, którzy krzyżem wojują.

Pociągowy

Tutaj nie wystarczy zapytać "czy życie jest warte tego, by je przeżyć" - ale czy warto je przeżyć w pełni świadomie?

napisał Imre Kertész w swoim Dzienniku galernika.

Dialog zasłyszany w komunikacji publicznej, w pociągu ze Szczecina. Rozmówcy, sądząc po głosach, gdzieś w okolicach 50-tki. Jak wielką niespodzianką jest pewnie tak opaczne rozumienie otaczającego świata, nawet dla tych, którym oddani są ci ludzie. Zaskoczeniem, które i tak niewiele zmienia.

  • A pani to skąd jedzie?
  • Z Suwałk.
  • A gdzie to jest? Gdzieś koło Wrocławia, gdzieś?
  • Niedaleko Białegostoku.
  • A... czyli obok Warszawy.
  • Kiedyś bilety były tańsze...
  • No widzi pani, a co to będzie, gdy będą kolejni przewoźnicy w PKP! Będzie jeszcze gorzej! Bo to tak jest, wszyscy się z Polski śmieją. Jeszcze, kiedy był Papież Polak,... i Kaczyński to wszyscy nas szanowali. A teraz to już żyć się nie chce!
  • Bo to Tusk miał lecieć tym samolotem!
  • A ja pani powiem, że to wszystko dlatego tak źle jest, bo Polska wychodzi przed szereg!
  • Tak, tak, a najgorzej to będą mieć ci młodzi...
  • ... bo to są procedury, Ruskie kłamią, a jak wygra Komorowski to Polska zginie!
  • Tak, tak!
  • Ehhh... co to za życie...

Z drugiej strony drobniutka staruszka, którą widzę kolejny raz, gdy wraca ze Szczecina i wysiada dwa przystanki przede mną. Za każdym razem z pięknym kwiatem w doniczce. Ściska go kurczowo żwawo wskakując do pociągu. Jestem pewien, że ona dobrze wie, co jest w życiu ważne.

Cały czas do przodu, nigdy nie zawracaj, tam na przedzie jest śmierć - jesteś więc wolny.

napisał Imre Kertész w swoim Dzienniku galernika.

Czerń na czerwieni i bieli

W pracy dostałem mail z kondolencjami od koleżanki z Litwy, dostał go cały polski oddział tej międzynarodowej firmy, w której jestem zatrudniony. Zapamiętam. Oficjalna polska internetowa wizytówka tej międzynarodowej firmy nadal była w błyszczących pastelowych kolorach. Nie zapomnę.

Putin, Miedwiediew i Tusk. Film Katyń Wajdy w rosyjskiej telewizji. Przeczucie przełomu.

Ale dlaczego tak mało flag na polskich domach? Ktoś powiedział, że zaskoczyła go tak wielka liczba patriotów wśród Polaków.

Jednak

W niedzielę mieliśmy zrobić sobie imprezkę, a oni przedłużyli żałobę. Ale dno.

twierdzi panienka w autobusie linii 75.

I. Panie Obama, dobrze się grało w golfa?

Valid XHTML 1.0 Strict