Przeczytałem u Herty Müller akapit o przekraczaniu krytyki opartej na subwersji, kiedy to krytyka przestaje dotyczyć systemu generalnie i jest skierowana przeciwko konkretnej jednostce czy cesze danej jednostki. Mimo, że autorka odnosi się do sytuacji w państwie totalitarnym, fragment ten jest na tyle uniwersalny by pasować również i do naszego kapitalistycznego raju.