Poniżej przedstawiam krótką historię magazynu, jeżeli chcesz teraz pobrać numery magazynu, skocz do jego archiwów.
Pomysł stworzenia magazynu pojawił się zimą 2002 roku. Mail, który cudem nie trafił do spamu, przekazał mi przyszły Naczelny. W treści listu niejaki Paul agitował do stworzenia e-zina, jednocześnie szukając ekipy redaktorów. Jak sam napisał w szkicu szablonu HTML magazynu:
Tak w ogóle to powiem szczerze że wyszło to nie najlepiej ale lepszy rydz niż nic. Chyba że macie coś lepszego.*
Mieliśmy.
Miałem przede wszystkim ja sam. Nazwa magazynu (z oryginalnego MegaMuza) została zmieniona na obecną, w kilka godzin stworzyłem koncepcję graficzną oraz szablon w HTML. Spis treści wypełniał się powoli pozycjami, aby oficjalnie 1. stycznia 2003 roku wydać pierwszy numer.
MusicMAG będzie raczej brał sobie za wzorce dobre pisma papierowe. Jako przedsięwzięcie niekomercyjne nie możemy zapewnić wysokiej jakości artów, ale będziemy się starać.
W numerze drugim pojawił się pierwszy Special - garść informacji na temat wybranego wykonawcy lub grupy muzycznej. Pierwsza przebudowa szaty graficznej, jak i szablonu HTML magazynu nadeszła wraz z czwartym numerem. Pojawiły się elementy ułatwiające nawigację (w stylu breadcrumbs). Wkrótce ruszyła pierwsza wersja witryny. Sukcesem było dostanie się na cover-cd ogólnopolskich magazynów:
Jeżeli ktoś z różnych przyczyn nie może ściągnąć musicMAGa z serwera może go znaleźć także na płytach CD-ROM dołączonych do ogólnopolskich miesięczników - CD-Action, PC World Komputer i INTERNET.
Czerwiec 2003 rozpoczął się od publikacji pierwszego musicMAG-a z okładką. Okładki, w których narysowanie wkładałem sporo pracy, niewątpliwie zdobyły uznanie Czytelników i krytyków. Recenzja z maja (?) 2004 w "Przeglądzie e-zinów muzycznych" w dziale INTERNET magazynu ZałogaG:
Pierwszy z opisywanych magazynów [musicMAG] zdecydowanie wyróżnia się najładniejszą oprawą graficzną spośród wszystkich dziś opisywanych. Czytelny, estetyczny i prosty design. Na wyróżnienie zasługują świetne okładki, po prostu profesjonalna robota.**
Wszystkie okładki dostępne w galerii. Dodatkowo (pierwszy i chyba ostatni raz) pojawił się dział Minispecial, poświęcony grupie Blue Cafè.
Lipiec 2003 przyniósł kolejną przebudowę szaty graficznej oraz szablonu magazynu. W sierpniu zorganizowaliśmy pierwszy konkurs płytowy - do wygrania była m.in. najnowsza płyta Formacji Nieżywych Schabuff. Od tej pory konkursy odbywały się cyklicznie.
We wrześniu 2003 roku wykupiliśmy domenę pl, udało się nam pozyskać sponsorowany hosting oraz - ku naszej radości - przyznano nam numer ISSN 1731-3686. Zadebiutowałem z autorskim, napisanym w PHP ze wsparciem bazy danych MySQL, dedykowanym systemem CMS oraz designem oficjalnej witryny musicmag.pl (w galerii zrzuty ekranu wybranych stron). CMS, poza standardowymi usługami, oferował rozbudowany panel administratora oraz obsługę użytkowników. System napisałem w strukturalnym PHP w sposób najprostszy jak to tylko było możliwe.
A tak zamykaliśmy pierwszy rok działalności magazynu:
[...] nasze starania zostały zauważone przez KomputerŚWIAT, który zamieścił opis naszego serwisu musicMAG.pl na swoich łamach (KomputerŚWIAT 25/2003, str.47).
Pierwsze miesiące nowego roku 2004 upłynęły mi pod znakiem dopisywania nowych i poprawiania istniejących funkcjonalności witryny magazynu. Kwiecień zaowocował kolejną zmianą szablonu i grafiki magazynu. Zadebiutował dział Muzyka bardziej technicznie z serią artykułów WłUczykij poleca:
Jest on skierowany głównie do muzyków, którym brakuje funduszy na dodatkowy osprzęt. Zawarte będą w nim opisy projektów, dzięki którym będzie możliwe wyprodukowanie przesterów dźwięku, wzmacniaczy czy innego potrzebnego sprzętu kilkakrotnie niższym kosztem.
Miesiące maj i czerwiec 2004 objęliśmy specjalnym, jednym numerem. Tym razem rzeczywiście zabrakło wolnego czasu na przygotowanie dwóch samodzielnych wydań.
W lipcowym numerze promowaliśmy napisaną wspólnie z współpracującym Typhoonem Bazę Artykułów IMM musicMAG. Skromna aplikacja napisana prawdopodobnie w Delphi świetnie spełniała i spełnia nadal swoje zadanie. Zintegrowałem autorski CMS z mechanizmem automatycznych aktualizacji, do aplikacji można było przesłać z poziomu CMS-a krótką wiadomość (np. o dostępności nowego numeru magazynu). Zaprojektowałem i wykonałem interfejs. Program wraz z aktualnymi bazami (na dzień dzisiejszy opcja autoupdate programu jest nieaktywna) można pobrać stąd, z kolei screeny znajdują się tutaj.
Począwszy od numeru 20. składanie magazynu zostało bardziej zautomatyzowane. Napisałem dość pokaźny skrypt PHP operujący na plikach umożliwiający znaczne przyspieszenie składu. Program był wiele razy udoskonalany i zmieniany, powstały: wersja strukturalna (pierwsze wersje do 2.1.5 włącznie) oraz wersja obiektowa (wersja 3).
W grudniu 2004 roku wspólnymi siłami wydaliśmy ostatni (dotychczas) numer musicMAG-a. Wszystko, co dobre kiedyś się kończy :-) Pozostają miłe wspomnienia, na przykład takie:
Kącik Włuczykija strasznie fajny, oby więcej [takich] rzeczy, wyróżniających Was spośród zalewu nijakości.
Stereo.pl SA, www.stereo.pl
MusicMAG to pismo elegancko i profesjonalnie wykonane, przy okazji - darmowe, w którym jest miejsce dla każdego gatunku - od muzyki klasycznej po death metal. Polecamy.
Gitary MAYONES, www.mayones.com
Ten magazyn zasługuje na duży plus w każdej kategorii [...]. Polecam go zarówno metalowcom jak i słuchaczom innych rodzajów muzy.
MiKiGOD, www.metal.pl

Cytaty poza * oraz ** pochodzą ze "wstępniaków" Naczelnego rozpoczynających każdy numer magazynu.